logo

Pracownik przez ogłoszenie- analiza

Zamiast poszukiwać pracownika przez ogłoszenie, Don wolał porozmawiać z kilkoma osobami reprezentującymi lokalną społeczność, wspomniał, że szuka osoby wywodzącej się ze środowisk wiejskich, która rozumiałaby potrzeby jego klientów, będących głównie rolnikami. Ktoś wymienił nazwisko Maralyn Turner jako osoby, która mogłaby być odpowiednią kandydatką na to stanowisko. Jej życiorys zawierał informacje o pracy w bankowości przed urodzeniem dziecka. Doświadczenie Maralyn obejmowało także pracę korektorki, księgowej i kasjerki. Ponadto pracowała ona jako asystentka w rejonowym biurze skarbowym oraz jako sekretarka i skarbnik w organizacji zrzeszającej ochotników. Don skontaktował się z Maralyn. Okazało się, że nie tylko wychowała się ona na farmie, lecz także jej mąż był farmerem i hodowcą. Była inteligentną osobą o przyjemnej aparycji, biegłą w pracy biurowej. Ponadto wykazywała wrażliwość na potrzeby społeczności lokalnej. Ten fakt, jak przeczuwał Don, był ważniejszy niż wykształcenie i wiedza związana z ubezpieczeniami. Przyjął Maralyn do pracy. Maralyn przepracowała potem u Dona 10 lat, aż do sprzedaży firmy. Przeczucia Dona okazały się słuszne. Maralyn uczyła się szybko i błyskawicznie opanowała terminologię ubezpieczeniową. Po trzech latach pracy zapisała się do szkoły ubezpieczeniowej i zdała egzamin państwowy. Stała się nieocenionym skarbem dla firmy, gdyż mogła teraz przeprowadzać wszystkie operacje ubezpieczeniowe. Pod jej nadzorem sprawy biurowe toczyły się bez zakłóceń. Klienci Dona doceniali jej wrażliwość na problemy farmerów, zwłaszcza te sezonowe, często stresujące.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Hej! Fajnie, że tu jesteś! Mam na imię Izabela i jestem studentką ekonomii na Uniwersytecie Warszawskim, bloga prowadzą od I roku studiów, jest to dla mnie forma hobby. Zamieszczam tutaj artykuły na tematy z dziedziny biznesu która mnie zainteresuje. Mam nadzieję, że Tobie przypadnie do gustu ten blog!